Beef Jerky
Beef Jerky to jedna z tych przekąsek, które możemy kupić gotowe, ale po co, skoro możemy zrobić je sami? Tym bardziej, że przy własnej produkcji mamy pełną kontrolę nad tym, co ląduje w środku, a przede wszystkim możemy do woli kombinować z przyprawami.
Przepisów na Beef Jerky znajdziemy pewnie tysiące. Ten jest bardzo prosty, bez wyszukanych składników i często gości w mojej kuchni. To taki przepis-baza, który można później dowolnie modyfikować. Więcej chilli? Proszę bardzo. Mniej ostro? Nie ma problemu. A może trochę kakao? Czemu nie! Kakao nada własną gorzkawą nutę. Chcesz połączyć ostrość ze słodyczą – dodaj do marynaty nie tylko ostrą paprykę ale też miód.
👩🍳 No to do roboty:
1️⃣ Etap I - przygotowanie mięsa:
2️⃣ Etap II - Marynata:
Teraz możemy zająć się marynatą.Wszystkie składniki wrzucamy do blendera i miksujemy na jednolitą zawiesinę. Jeśli nie chce nam się wyciągać blendera, możemy oczywiście wszystko po prostu dokładnie wymieszać w misce. Z ostrą papryką radzimy postępować rozsądnie. Jeśli nie jesteśmy pewni, jak ostre chcemy mieć nasze Jerky, dajemy jej mniej. Później zawsze możemy zwiększyć poziom ostrości.
3️⃣ Etap III - Suszenie:
Przed rozpoczęciem suszenia wyjmujemy mięso z lodówki i dajemy mu chwilę, żeby nie było całkiem lodowate. Następnie rozkładamy plasterki na tackach suszarki do żywności (dehydratora). Staramy się, żeby kawałki mięsa na siebie nie nachodziły i miały możliwość swobodnego oddawania wilgoci.
U mnie zazwyczaj zajmuje to około 6 godzin, ale warto mięso kontrolować w trakcie suszenia. Gotowe Beef Jerky powinno być wysuszone, ale nadal na tyle elastyczne, żeby dało się je przełamać lub zgiąć bez rozsypywania się w pył.
I to właściwie tyle.
4️⃣ Etap IV - szybkie znikanie:
Możemy teraz usiąść, otworzyć piwo, wyjąć koszyk z naszym Beef Jerky i zacząć podjadać. Uważaj bo to uzależnia bo zaczynamy "tylko troszeczkę", a w efekcie wychodzi później jeszcze trochę, i jeszcze troszeczkę, bo przecież trzeba sprawdzić, czy na pewno dobrze wyszło. W ten sposób Beef Jerky znika bardzo szybko.💡Tip od Poszamane:
➡️ Co z tymi przyprawami?Tutaj właśnie zaczyna się najlepsza zabawa. Podany tutaj przepis traktuj raczej jako bazę niż świętość. Kuchnia to przecież nie tylko wierne odtwarzanie receptur, ale również eksperymentowanie i sprawdzanie, co nam właściwie smakuje.
Ja czasami dorzucam do marynaty naturalne kakao w proszku. Innym razem zamiast ostrej papryki używam płatków chilli lekko pokruszonych w moździerzu. Możemy pobawić się ilością czosnku, pieprzu czy wędzonej papryki. Chcesz uzyskać dymny wędzony aromat? Dodaj do marynaty płynny dym wędzarniczy dobrej jakości.
Możliwości jest naprawdę sporo i właśnie to w robieniu własnego Beef Jerky lubimy najbardziej - możemy zrobić je dokładnie takie, jakie chcemy. Bardziej słodkie, bardziej dymne, bardziej ostre albo takie, po którym zaczynamy zastanawiać się, czy właśnie nie przesadziliśmy z chilli.
Najważniejsze, żeby próbować i wyciągać wnioski przy kolejnym suszeniu bo, moim zdaniem, kuchnia nie powinna polegać wyłącznie na odtwarzaniu przepisów lecz na szukaniu własnych smaków. To przede wszystkim zabawa własnymi kubkami smakowymi i wyobraźnią, a wyobraźnia, jak wiadomo granic nie zna. Jedynie ty ją możesz ograniczać lub dać jej zaszaleć. ➡️ Link do rolki: KLIKNIJ TUTAJ
💡Tip od Poszamane:
Ja czasami dorzucam do marynaty naturalne kakao w proszku. Innym razem zamiast ostrej papryki używam płatków chilli lekko pokruszonych w moździerzu. Możemy pobawić się ilością czosnku, pieprzu czy wędzonej papryki. Chcesz uzyskać dymny wędzony aromat? Dodaj do marynaty płynny dym wędzarniczy dobrej jakości.
Możliwości jest naprawdę sporo i właśnie to w robieniu własnego Beef Jerky lubimy najbardziej - możemy zrobić je dokładnie takie, jakie chcemy. Bardziej słodkie, bardziej dymne, bardziej ostre albo takie, po którym zaczynamy zastanawiać się, czy właśnie nie przesadziliśmy z chilli.
Najważniejsze, żeby próbować i wyciągać wnioski przy kolejnym suszeniu bo, moim zdaniem, kuchnia nie powinna polegać wyłącznie na odtwarzaniu przepisów lecz na szukaniu własnych smaków. To przede wszystkim zabawa własnymi kubkami smakowymi i wyobraźnią, a wyobraźnia, jak wiadomo granic nie zna. Jedynie ty ją możesz ograniczać lub dać jej zaszaleć.











